21-letni Amerykanin odzyskał częściową sprawność rąk po wstrzyknięciu do przerwanego rdzenia kręgowego komórek macierzystych – informuje na swojej stronie internetowej Keck Medical Center University of Southern California, gdzie przeprowadzono zabieg.

Kristopher Boesen z Bakersfield w marcu 2016 r. miał wypadek samochodowy, po którym był sparaliżowany od szyi w dół. Lekarze oceniali, że nigdy już nie odzyska władzy w kończynach, gdyż operacja neurochirurgiczna może jedynie ustabilizować rdzeń kręgowy, ale nie zregeneruje powstałego w nim uszkodzenia.

Boesen miał jednak to szczęście, że zaraz po wypadku, w kwietniu tego roku, został zakwalifikowany do wstępnych badań o nazwie SCIStar prowadzonych przez dyrektora medycznego Asterias Biotherapeutics dr. Edwarda D. Wirtha III.

Polegają one na wstrzyknięciu w uszkodzenie miejsce rdzenia pozyskanych z zarodków 10 mln komórek macierzystych, będących prekursorem dla oligodendrocytów.

Dr Wirth III twierdzi, że komórki te mogą zmniejszyć uszkodzenie rdzenia, ponieważ stymulują powstawanie nowych komórek nerwowych oraz ich osłon. Kristopher Boesen już po 2 tygodniach od zabiegu mógł wykonywać niektóre ruchy ręką oraz dłonią. Po 3 miesiącach był w stanie wykonywać niektóre codzienne czynności, takie jak posługiwanie się komputerem oraz wózkiem inwalidzkim, a także samodzielnie jeść i podpisać się.

Do badań SCIStar kwalifikowane są osoby w wieku 18-69 lat, u których od uszkodzenia rdzenia kręgowego nie minęło więcej niż 14-31 dni. Ludzie sparaliżowani od szyi w dół muszą samodzielnie oddychać, bez pomocy respiratora. Kristopher Boesen sam oddychał już po 5 dniach od wypadku, co zwykle jest możliwe najwcześniej po 3 tygodniach.

Nie wiadomo jednak, czy pacjent będzie w stanie odzyskać jeszcze choć częściową sprawność w nogach.

źródło: PAP